SEKRET MOTYWACJI: Dlaczego ból motywuje najlepiej i jak wykorzystać ból do zmiany swojego życia

Wiele filmów i artykułów motywujących do działania pokazuje Ci drogie samochody, bogactwo, sukcesy i fajne życie. Jak najbardziej jest to potrzebne, gdyż potrzebujemy uwierzyć w nasze marzenia, mieć wizję oraz wybrać sobie cele. Jednak dlaczego tak wiele osób widząc na co dzień tyle możliwości często nie robi nic ze swoim życiem? Przecież każdy chciałby mieć własną firmę, fajne auto, móc podróżować i być majętną osobą. Dlaczego tak wiele osób tkwi w swoim świecie i nie odważy się zaryzykować trochę i realizować własne marzenia, cele i plany? Nie mówię tutaj o jakiś bardzo trudnych marzeniach do zrealizowania, ale raczej może o ruszeniu się z miejsca, działaniu, może założenia swojego biznesu, zmianie swojego życia na lepsze pod kątem choćby zdrowia i stylu życia? Czy motywacja w postaci tych wszystkich wspaniałych rzeczy naprawdę działa tak dobrze nas?

Motywuje Cię przyjemność czy ból?

Jesteśmy istotami, które są motywowane z jednej strony przyjemnością i z drugiej strony bólem. Dążymy do przyjemności, a bólu chcemy za wszelką cenę unikać. Jest to niby oczywiste, ale zastanów się przez chwilę nad tym. Czy posiadając niezłą pracę, mieszkanie, łatwy dostęp do wielu rozrywek w postaci internetu, telewizji wyzwala się w Tobie chęć do pracy i działania? Mając zaspokojone wszelkie podstawowe potrzeby, łącznie z przyjemnościami, chcesz ciężko pracować, aby swój standard życia ulepszyć? Niestety nie do końca. Jeżeli znajdujesz się w względnie komfortowym otoczeniu to chęci do wzrostu i do walki o lepsze życie nie będą zbyt silne. Nawet jeżeli zostaniesz zmotywowany po przez wspaniałe rzeczy i nagrody takie jak luksusowe życie to niestety Twoja motywacja może bardzo szybko zniknąć, ponieważ Twoje życie jest całkiem fajne i wygodne. Może i czasami jest nudno, monotonnie, ale przecież masz co jeść, gdzie mieszkać, czasem gdzieś pojedziesz na wakacje i nie jest tak źle?

Ból motywuje lepiej?

Pomyśl sobie, że nagle odczuwasz wielki głód i nie jadłeś nic przez cały dzień. Twoja motywacja do zdobycia posiłku będzie tak mocna i zdecydowana, że nic nie powstrzyma Cię przed osiągnięciem Twojego celu jakim jest zdobycie kolacji. Może jesteś w sytuacji, gdzie masz rodzinę do wykarmienia, kredyt do spłacenia - jaka wtedy będzie Twoja motywacja do pracy? Będziesz się obijać i wybrzydzać w ofertach pracy? Nie sądzę. Pewnie będziesz ciężko pracować, aby dać radę. Pomyśl, że rodzi Ci się dziecko i teraz jesteś za nie odpowiedzialny. Musisz zarywać noce i ciężko pracować na jego utrzymanie, ponieważ już nie możesz pozwolić sobie na bycie rozlazłym leniem. Nie zrozum mnie źle - życie nie jest lekkie i wymaga od nas wiele zawsze, szczególnie jak dorastamy. Jednak dopiero trudne sytuacje motywują nas najlepiej do działania.

Jak się w takim razie zmotywować do działania i zmiany?

U mnie najlepiej sprawdziło się rzucenie na głęboką wodę i motywacja w postaci braku odwrotu. Będąc dwudziestoparolatkiem kończyłem studia, otworzyłem swoją firmę, w której nagrywałem wesela jako kamerzysta, montowałem materiał, kręciłem filmy reklamowe itd. Mieszkałem cały czas z rodzicami i szło mi całkiem nieźle, ale kompletnie nie czułem głodu, ani potrzeby parcia naprzód. Dzisiaj rozumiem, że wynikało to z wygodnej pozycji w jakiej się znajdowałem - nic nie musiałem. Nie byliśmy jakoś bardzo bogaci, ale miałem swój wygodny pokój, nie posiadałem zobowiązań i nic tak na prawdę nie motywowało mnie do ciężkiej pracy i zmiany. Jeżeli pojawiały się obawy i strach to od razu miałem jakąś wymówkę i rezygnowałem z działania. Bardzo ciężko przychodziło mi pokonywanie moich stref komfortu i nie robiłem tego, gdyż aż tak bardzo nie musiałem.

Coraz większy ból i motywacja do zmiany

Po kilku latach spędzonych w ten sposób w moim życiu było coraz gorzej. Firmę sprzedałem, zostałem z zapasem gotówki, który tym bardziej sprawił, że nie musiałem robić zbyt wiele. Kolejne rzeczy nie wychodziły mi, a ja coraz bardziej pogrążałem się. Kolejne aspekty mojego życia pogarszały się, a ja sam czułem się coraz gorzej. Po kolejnej rzuconej pracy i załamaniu skończyłem u psychologa w moim rodzinnym mieście. Był to rok 2012, a ja byłem wrakiem człowieka, który już na nic nie miał ochoty. Sięgnąłem dna i było ze mną bardzo źle. Ból był tak silny, że już musiałem coś zrobić, gdyż w innym wypadku mogło to się źle skończyć. Resztką sił i zachęcony motywacyjną lekturą wyznaczyłem sobie pierwszy raz w życiu cele i zapisałem je.

Co mnie jeszcze motywowało do zmiany?

Będąc młodszy byłem bardzo niepewną siebie osobą. Zawsze chciałem być lepszy i silniejszy, ale nigdy nie wiedziałem jak to zrobić. Uczestniczyłem w sytuacjach, w których musiałem stawić czoła wielu problemom, jednak nie starczało mi odwagi, żeby coś z nimi zrobić. Pamiętam jak siedziałem kiedyś w barze z moją ówczesną dziewczyną. Miałem wtedy 20 lat. Dosiadł się do nas koleś, który opijał swój awans w firmie i zaczął na siłę stawiać nam drinki i podrywać moją dziewczynę. Pamiętam, że zepsuł mi cały wieczór, a ja nie potrafiłem mu nawet podpowiedzieć, żeby znalazł sobie inne miejsce. Byłem tak bardzo przestraszony i bałem się działać, że pozwoliłem obcej osobie zapanować nad moim życiem. Nie walczyłem o swoje i nie było we mnie żadnej pewności siebie. Było mi bardzo wstyd, czułem się okropnie w swojej skórze, ale wtedy nie mogłem nic z tym zrobić. Takich przykrych sytuacji w moim życiu była cała masa.

Postaw się w niewygodnej pozycji i niech ból Cię zmotywuje

Postanowiłem się wyprowadzić do Krakowa i rzucić na głęboką wodę. Nie było już odwrotu, gdyż wynajęte mieszkanie należało opłacić, trzeba było coś jeść i nie mogłem już odpuszczać pracy po tygodniu od jej rozpoczęcia. Cierpienie zmotywowało mnie do wyprowadzki, cierpienie motywowało mnie do codziennej pracy w hurtowni odzieży używanej, gdzie praca fizyczna zabierała mi wszystkie moje siły. Gdy po kilku miesiącach zwolniono mnie nie mogłem sobie pozwolić sobie na rozpaczanie i musiałem działać, szukać dalej. Wtedy zostałem kierowcą w restauracji, następnie awansowałem na kelnera. Potem było wydawanie książek na Amazonie i awans kolejny. Zostałem menedżerem restauracji, w której zaczynałem jako kierowca. Musiałem wytrzymać i dałem radę. Opłacało się. Gdybym nie miał w sobie głodu i motywacji spowodowanej bólem to na pewno bym tego nie dokonał.

Co Cię czeka jak nie będziesz działać?

Lata mijają i jak nie zaczniesz zmieniać swojego życia to czeka Cie wiele nieprzyjemności. Może jest Ci teraz w miarę wygodnie, ale czy chcesz w tej sytuacji tkwić przez następne 10 lat? Może jednak chcesz czegoś więcej? Pomyśl co Cię czeka jak teraz nie podejmiesz żadnych działań. Pewnie jesteś jeszcze w miarę młodą osobą i możesz wiele zmienić. Niech wyobrażenie bólu związanego z brakiem ulepszania swojego życia zmotywuje Cie do działania. Co będzie jak nie przekroczysz strefy swojego komfortu? To wszystko o czym marzysz jest właśnie poza strefą Twojego komfortu.

Aby mieć to czego nie masz musisz robić to czego nie robisz!

Postaw się w sytuacjach niewygodnych i trudnych dla siebie. Wyobraź sobie, że jak tego nie zrobisz to Twoje życie minie i będziesz smutnym starcem, żałującym tego czego nie zrobił kiedyś. Niech Cię motywuje wyobrażenie tej osoby, która kiedyś będzie żałować tych niewykonanych działań i planów. Jak nie zaryzykujesz zmiany w swoim życiu, nie podejdziesz może do tej osoby, która Ci się podoba, jak nie spróbujesz biznesu, który Cię kręci, nie zrobisz tego o czym zawsze marzyłeś to z czasem ból będzie narastał jak w moim przypadku. Kiedyś bardzo bałem się działać i próbować osiągać to o czym marzyłem. Dopiero rzucenie się na głęboką wodę i motywacja bólem zmusiła mnie do pracy, zmiany, systematyczności i do popełniania błędów. Jednak to wszystko sprawiło, że z chłopaka z problemami stałem się o wiele silniejszą i bardziej dojrzałą osobą. Jak patrzę na siebie sprzed 5 lat to nie poznaję tamtej osoby. To był ktoś inny i moje życie uległo tak diametralnej zmianie. Po drodze nie było łatwo i pewnie wciąż wiele wyzwań przede mną.

Jaki z tego wniosek dla Ciebie?

Wyobraź sobie konsekwencje braku Twoich działań i:

  1. Zaryzykuj i zrób to!

  2. Wyprowadź się w nowe miejsce

  3. Otwórz może wymarzony biznes

  4. Zmień pracę lub zacznij biznes poza pracą, aby kiedyś być wolnym

  5. Zaryzykuj i podejdź do kogoś kto Cię kręci lub może zakończ związek, który Ci nie odpowiada

  6. Skocz na bungee jak masz ochotę

  7. Wyjdź ze strefy swojego komfortu i doświadcz bólu

  8. Działaj i ponoś porażki

Nie siedź na tyłku bo pewnie jest Ci teraz wygodnie i Twoja głowa zawsze znajdzie wymówki, żeby czegoś nie zrobić. Jeżeli jest Ci ciężko i nie możesz się zmotywować to postaw się w sytuacji, gdzie będziesz musiał działać i ból zmotywuje Cię zdecydowanie lepiej niż wizja drogich samochodów i wielkich pieniędzy. Dopiero jak pokonasz pierwsze trudności i osiągniesz swoje pierwsze sukcesy idź dalej.

Zobacz wideo:

Słuchaj w formie Podcastu:

Podcast możesz pobrać na dysk lub subskrybować na swoim urządzeniu w wybranych aplikacjach (ikonki w prawym górnym rogu Playera). Więcej informacji TUTAJ

Więcej informacji i darmowej wiedzy:

★☆★ DARMOWY KURS AMAZONA I BIZNESU ONLINE: ★☆★

★☆★ WIĘCEJ WIEDZY I MOTYWACJI: ★☆★

★☆★ MOJE PRODUKTY I KURSY ONLINE: ★☆★

★☆★ CZYM JEST "OD KELNERA DO MILIONERA": ★☆★

Misją projektu "Od Kelnera Do Milionera" jest pomóc Ci zmienić Twoje życie na lepsze poprzez pokazanie, że wiele rzeczy można robić inaczej niż wszyscy. "Od Kelnera Do Milionera" ma za zadanie dzielić się wiedzą i pomysłami związanymi z motywacją, sukcesem, pieniędzmi, nastawieniem, zdrowiem, szczęściem, produktywnością, zarządzaniem swoim życiem, duchowością, związkami oraz wiele więcej!

★☆★ TOMASZ MICHERDA - KILKA SŁÓW O MNIE: ★☆★
Cześć! Nazywam się Tomasz Micherda.

Pasjonuję się biznesem internetowym (głównie wydawanie książek na Amazonie), książkami, oraz rozwojem po przez naukę i działanie. Jestem twórcą OdKelneraDoMilionera.pl - projektu mającego na celu zmianę myślenia i poprawy jakości naszego życia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tematach poruszanych tutaj zapraszam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku oraz odwiedzenia mojego kanału na YouTube.

Dziękuję bardzo za wsparcie i życzę Ci wszystkiego dobrego!

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny