Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii oraz recenzja książki "Pieniądze" księdza Jacka Stryczka

Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii
Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii

Pieniądze i przekonania z nimi związane budzą wiele emocji w naszym kraju i nie tylko. Podobnie jak sprawa biedy oraz religii. Dzisiaj poruszę wszystkie te kwestie i pomogę Ci zrozumieć dlaczego tak wielu z nas ma problemy finansowe. Postaram się również odpowiedzieć na pytanie czym jest bieda oraz jak to się wszystko ma do naszego kraju. Na koniec będzie też kilka wskazówek jak zostać milionerem.

Dzisiejszy post będzie w dużej mierze opierał się na rewelacyjnej książce pod tytułem “Pieniądze”, której autorem jest ksiądz Jacek Stryczek. Całkiem niedawno wybrałem się z moją narzeczoną Pauliną na nauki przedmałżeńskie, które odbywają się zawsze pod nadzorem kościoła. Przez lata słyszałem, że ta “procedura” jest mało interesująca i można usłyszeć tam raczej niespecjalnie życiowe rzeczy. Jak bardzo się jednak myliłem. Było to szkolenie weekendowe i muszę przyznać, że przez dwa dni brałem udział w jednym z lepszych szkoleń rozwoju osobistego. Do tego zapłaciłem tylko 100 złotych za osobę. W niedzielę zajęcia prowadził ksiądz Jacek Stryczek, który okazał się bardzo wartościowym człowiekiem. Ksiądz Jacek pochwalił się, że będzie wkrótce self-publisherem i do tego zaoferował swoją książkę pod tytułem “Pieniądze”, którą oczywiście od razu kupiłem.

Pieniądze, a nasza polska religia

Przyznam się, że doszedłem do momentu, w którym zarabiam bardzo dobre pieniądze. Moja firma działa świetnie i mam bardzo dużo oszczędności. Tutaj pojawia się jednak problem. Czy to jest dobra droga? Czy może powinienem trochę zwolnić, ponieważ sukcesu nie określa się przy pomocy stanu konta? Ksiądz Jacek Stryczek w swojej książce bardzo trafnie opisuje znaczenie pieniędzy i robi to pod kątem naszej religii oraz przede wszystkim pod kątem naszego polskiego społeczeństwa.

Każde drzewo, które wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień - Mt 7,19

Tak więc po ich owocach poznacie ich - Mt 7,21

Nie jestem raczej przykładnym katolikiem i w żadnym wypadku nie chcę na tym blogu poruszać kwestii religii. Jest to blog o poprawie życia, o stawaniu się lepszym człowiekiem oraz właśnie w dużej mierze o pieniądzach. Jednak żyjemy w kraju, który z automatu daje nam pewne spojrzenie na świat pieniądza i jest to spojrzenie często błędne.Warto poświęcić chwilę temu zagadnieniu i zastanowić się nad własnymi przekonaniami, aby po prostu radzić sobie w życiu lepiej.

Książka “Pieniądze” mówi przede wszystkim, że pieniądze są owocami naszej pracy. Nie liczą się nasze dobre chęci, ale ważne są wyniki. Według księdza Jacka dla Boga liczy się konkret. Nasza relacja z Bogiem jest oparta nie na intencjach, ale na mierzalnych wskaźnikach, czyli właśnie na owocach naszej pracy. Niestety wiele osób w naszym kraju wciąż jest uprzedzonych do pieniędzy. Całkowicie niepotrzebnie, ponieważ pieniądze są właśnie doskonałym wyznacznikiem skuteczności naszych działań. Pieniądze pozwalają zaspokoić nasze potrzeby i możliwość ich kumulowania pozwala tworzyć rzeczy wielkie. Pieniądze można ofiarować potrzebującym i pomóc im w trudnym momencie. Dzięki pieniądzom mogłem w zeszłym roku poddać się kosztownej operacji na zatoki, ponieważ jedynie prywatny zabieg dawał mi możliwość skorzystania z najnowszej technologii. Dzięki pieniądzom można też pozyskiwać nowych przyjaciół i świetnym przykładem tego jest pewien Brytyjczyk, który postawił mi ostatnio piwo w pubie w Irlandii Północnej. Bez pieniędzy nie mógłby przecież tego zrobić?

Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii
Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii

Niestety nasz kraj ma trudną historię i okres socjalizmu wpłynął bardzo niekorzystnie na temat postrzegania bogactwa, przedsiębiorczości i zarabiania pieniędzy w naszym kraju. “Komuna” wyznawała zasadę równego podziału i na papierze to całkiem fajnie wyglądało. Jednak w rzeczywistości chodziło o okradanie tych najbardziej przedsiębiorczych osób pod pozorem równouprawnienia. Osoby dobrze zarabiające zawdzięczają pieniądze sobie samym. W żadnym wypadku nie można zabierać im pieniędzy po to by dać je tym, którym się pracować nie chce. Niestety wielu polityków chciałoby to robić nawet dzisiaj. Myślę, że w naszych głowach pozostało dużo niekorzystnych przekonań na temat pieniędzy i przedsiębiorczości. Do tego bywamy też bardzo roszczeniowi. Nic samo jednak w życiu nie przyjdzie i dlatego warto edukować się finansowo. Dobra książka, podpatrywanie najlepszych i nawet zwykły film na YouTube mogą pomóc Ci w skutecznej edukacji i w zmianie Twoich przekonań. Warto odrzucić ograniczenia, które tak często otrzymujemy w spadku od naszego otoczenia. Pamiętaj, że wszystko zależy od Ciebie.

Pieniądze też nie są dobre ani złe. Można je porównać do młotka, który w odpowiednich rękach może posłużyć do budowy domu, ale można nim też komuś rozwalić czaszkę. Czy to młotek jest zły?

Czy pieniądze są dobre? Czy dobrze jest zarabiać dużo pieniędzy?

Od zawsze stosowałem podświadomie zasadę, którą bardzo dobrze opisał ksiądz Jacek Stryczek w swojej książce. Napisał on, że za pomocą pieniędzy człowiek ćwiczy siebie, swoją zaradność i skuteczność. Uczy się radzić z pokusami bogactwa i używania życia. Na końcu zaś udowadnia Bogu i sobie, że jest ubogi w duchu i nie jest przywiązany do tego, co posiada oraz może bez tego żyć. Nigdy nie byłem fanem naszego kościoła i zasad w nim wyznawanych ze względu na różne nieżyciowe przekonania, które słyszałem od księży, ale jak widać w kościele też można nauczyć się wiele o przedsiębiorczości.

W każdym razie uważam, że wielką sztuką jest zarabianie dużych kwot (jest to trudne i wymagające) i zarazem utrzymywanie stopy życiowej na niższym poziomie, niż ten, na który możemy sobie aktualnie pozwolić. Nie chodzi o to, aby być ascetą i jeździć rozpadającym się samochodem. Cały sens w tym, żeby uwolnić się w pewnym sensie od posiadania tych wszelkich rzeczy materialnych i pieniędzy. Nie jest to wcale łatwe i sam z tym walczę każdego dnia. Jednak bardzo wiele osób określa własną wartość wyłącznie posiadanymi pieniędzmi. Idealnym przykładem był mój szef, który traktował ludzi z góry i bezustannie podkreślał ile zarabia oraz fakt ile jest wart. Pieniądze są bardzo ważne. Bardzo. Jednak stan konta nie określa Twojej wartości jako człowieka. Czy mając milion złotych na koncie i gardząc innymi byłbym osobą o dużej wartości? Nie sądzę. Uważam, że trzeba być dobrym człowiekiem, dawać wartość w społeczeństwie i być osobą przedsiębiorczą. Stan konta pokazuje jedynie czy jesteśmy skuteczni w naszych biznesowych działaniach. Dlatego staraj się zarabiać jak najwięcej pieniędzy, ale nie wydawaj wszystkiego. Żyj na poziomie niższym niż Twoje zarobki. To wielka sztuka i warto ćwiczyć siebie samego w tej kwestii.

Ubóstwo i bieda

Czy dasz na ulicy żebrakowi pieniądze? Jacek Stryczek pisze, że żebranie to świetny zawód, gdzie dniówka wynosi średnio 200 złotych i jak się go raz spróbuje to nie szuka się innej pracy. Nie pisałbym na moim blogu o takich rzeczach, ale skoro ksiądz ma odwagę w swojej książce to ja chyba też mogę. Ja sam żebrakom nie daję pieniędzy, pomimo tego, że mam mnóstwo środków na koncie. Uważam, że w większości przypadków żebranie jest sposobem na podtrzymanie stanu beztroski, która bardzo często łączy się z alkoholem. Nie wiem jak Ty, ale ja nie zamierzam finansować komuś beztroskiego życia.

Polska jest krajem rozwiniętym i uważam, że każdy kto trochę tylko chce może zadbać o swoje życie. Wspieranie lenistwa ma tylko negatywne skutki i pogłębia wiele problemów. To w pewnym sensie przejaw postawy roszczeniowej osoby, której nie chce się wziąć odpowiedzialności za własne życie, a to właśnie odpowiedzialność jest kluczem do zdobycia pieniędzy. Przecież łatwiej jest iść na łatwiznę, pić alkohol, nie pracować i czekać aż ktoś nam coś da. Na zmywaku w restauracji przyjmują do pracy od ręki i często z pocałowaniem ręki. Może być też bez umowy i dają nawet dniówki. Pracować może praktycznie każdy i stawki też wcale nie są już takie niskie jak dawniej. Do tego można dostać ciepły posiłek za darmo, poznać ludzi i nauczyć się kilka nowych rzeczy. Gdy byłem jeszcze menedżerem restauracji i zatrudniałem ludzi to marzyłem o stałym pracowniku zmywaka, który przychodziłby regularnie do pracy i nie pił alkoholu.

Jasne, że trzeba pomagać potrzebującym. Są osoby, które naprawdę są biedne i potrzebują pomocy. Często nie do końca nawet pomocy materialnej. Wszystkich gości, którzy przyjadą na moje wesele poinformowałem, żeby nie przywozili ze sobą kwiatów ani wina i zamiast tego wrzucili 20 złotych do puszki. Razem z Paulina zbieramy na spełnienie marzenia dziecka z fundacji “Mam marzenie”. Ksiądz Jacek Stryczek wyraźnie twierdzi w swojej książce, że nie pomaga żebrakom oraz że bardzo boli go postawa roszczeniowa wielu “biednych” osób. Jednak warto też dodać, że jest on pomysłodawcą fundacji “Szlachetna paczka”, która pomaga w Polsce na dużą skalę. Ubogim trzeba pomagać i należy wspierać ludzi w potrzebie.

Gdy ja sam byłem lata temu w ciężkiej sytuacji (finansowo nie było różowo) to pracowałem w magazynie odzieży używanej, gdzie dźwigałem pięćdziesięciokilogramowe worki z ubraniami. Następnie rozwoziłem jedzenie jako kierowca i pracowałem jako kelner, a i tak najtrudniejsza okazała się być praca menedżera restauracji. Nie oczekiwałem żadnej pomocy i sam ciężko pracowałem. Jednak to ciężka praca i pokonywanie samego siebie nauczyło mnie tak wiele i pomogło zmienić moje życie. Uważam, że darowizna od kogoś mogłaby mi wręcz zaszkodzić. Podobnie zresztą jak wygrana w totolotka, która nie jednej osobie pewnie zniszczyła życie.

Dlatego staraj się być wartościową osobą, zarabiaj pieniądze i dawaj wartość światu. Pamiętaj, że pieniądze są owocami Twojej pracy. Nie liczą się chęci, lecz wyniki. Pieniądze mają dużą moc i jeżeli potrafisz je mądrze zarabiać to z czasem może nawet będziesz w stanie się nimi dzielić i pomagać tym, którzy tego naprawdę potrzebują.

Kilka rad dla przyszłych milionerów z książki “Pieniądze”:

  • Wiara nie ma nic wspólnego z biznesem.
  • Pieniądze warto zainwestować w przyjaciół oraz w relacje.
  • Bieda i bogactwo nie mają nic wspólnego ze zbawieniem.
  • Na świecie nie ma sprawiedliwości.
  • Rywalizacja jest konieczna. Zawsze ktoś wygrywa i ktoś przegrywa.
  • Zamożność nie ma znaczenia moralnego.
  • Sprytu można i należy się uczyć. Brak sprytu to zazwyczaj zwykłe lenistwo.
  • Dobroczynność się opłaca, ale trzeba pomagać mądrze.
  • Bylejakość jest postulatem lenistwa.
  • Praca i życie osobiste to jedno i to samo.
  • We wszystkim co się robi warto szukać czegoś fajnego, twórczego i rozwojowego. To daje motywację do pracy.
  • Nie potrzeba posiadać milionów, aby mieć dobre życie.
  • Żeby stać się milionerem potrzebna jest determinacja.
  • Poddawanie się i odpuszczanie jest złe, ponieważ generuje bylejakość.

Zapraszam serdecznie do lektury książki “Pieniądze” księdza Jacka Stryczka. To bardzo odważna lektura, która świetnie wpasowuje się w nasze polskie realia. Znajdziesz tam wiele przydatnych informacji, które na pewno pomogą Ci być lepszym człowiekiem i to nie tylko w sferze finansów.

Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii - zobacz wideo:

Słuchaj w formie Podcastu:

Podcast możesz pobrać na dysk lub subskrybować na swoim urządzeniu w wybranych aplikacjach (ikonki w prawym górnym rogu Playera). Więcej informacji TUTAJ

Więcej informacji i darmowej wiedzy:

★☆★ DARMOWY KURS AMAZONA I BIZNESU ONLINE: ★☆★

★☆★ WIĘCEJ WIEDZY I MOTYWACJI: ★☆★

★☆★ MOJE PRODUKTY I KURSY ONLINE: ★☆★

★☆★ PROGRAM PARTNERSKI: ★☆★

★☆★ CZYM JEST "OD KELNERA DO MILIONERA": ★☆★

Misją projektu "Od Kelnera Do Milionera" jest zmiana naszego życia na lepsze poprzez pokazanie, że wiele rzeczy można robić lepiej i inaczej niż wszyscy. "Od Kelnera Do Milionera" ma za zadanie dzielić się wiedzą i pomysłami związanymi z motywacją, sukcesem, pieniędzmi, nastawieniem do życia, zdrowiem, szczęściem, produktywnością, zarządzaniem swoim życiem, duchowością, związkami oraz wiele więcej.

★☆★ TOMASZ MICHERDA - KILKA SŁÓW O MNIE: ★☆★

Cześć! Nazywam się Tomasz Micherda.

Pasjonuję się biznesem internetowym (głównie publikacja książek na Amazonie oraz blogowanie), książkami oraz rozwojem osobistym poprzez naukę i codzienne działanie. Jestem twórcą OdKelneraDoMilionera.pl - projektu mającego na celu zmianę naszego myślenia i poprawę jakości naszego życia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej to zapraszam Cię do artykułów na tym blogu oraz do subskrybowania mojego kanału na YouTube.

Dziękuję bardzo za wsparcie i życzę Ci wszystkiego dobrego!

    2 replies to "Pieniądze, czyli kilka słów o bogactwie, biedzie i religii"

    • Marcin

      Na biznesie może się i nie znam (jeszcze!), ale za to trochę znam się na religii i mogę potwierdzić, że ludzie wierzący często mylnie utożsamiają ubóstwo z biedą materialną, a samo posiadanie pieniędzy postrzegają jako podejrzane. Ks. Stryczek ma rację, że sam fakt posiadania dóbr jest neutralny moralnie. Liczy się przede wszystkim to, jak je wykorzystujemy i czy nie pozwalamy im sobą zawładnąć. To tak jak z nożem – można nim ukroić chleb lub kogoś zabić, a to wciąż będzie ten sam nóż. Z drugiej strony bieda też może człowiekiem zawładnąć, czego dowodem jest właśnie wspomniane przez Ciebie żebractwo czy różne przestępstwa. A postawa roszczeniowa w Polsce to istna plaga, co niestety wiem choćby na przykładzie osób niepełnosprawnych. Niestety problem w Polsce jest taki, że początki kapitalizmu – te wszystkie afery i przekręty – wytworzyły w ludziach przekonanie, że pieniądz równa się przestępstwo. Z drugiej strony państwo też nie potrafiło sensownie przeprowadzić transformacji. Przez plan Balcerowicza tysiące ludzi nagle znalazły się na bruku, a przecież trudno tak z dnia na dzień nauczyć przedsiębiorczości kogoś, kto całe życie przepracował w PGR czy jakimś innym państwowym molochu, gdzie miał zaplanowane całe życie.

      Poza tym bardzo fajne rzeczy tu robisz. Słucham Cię już od dłuższego czasu i sporo z tego, co mówisz i piszesz, wynoszę dla siebie. Pozdrawiam 🙂

      • Tomasz Micherda

        Bardzo trafnie to wszystko podsumowałeś Marcinie. Warto się edukować w aspekcie finansowym również pod kątem właśnie moralnym. Dzięki za komentarz!

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny