Zapracowana mama i 700 PRODUKTÓW na Amazon Kindle Direct Publishing

Zapracowana mama i jej sukces na Amazon Kindle Direct Publishing
Zapracowana mama i jej sukces na Amazon Kindle Direct Publishing

W dzisiejszym filmie rozmawiam z Anią, która dołączyła do mojego kursu Produkt24 i w ciągu pół roku osiągnęła sukces sprzedażowy na platformie Amazon Kindle Direct Publishing, gdzie sprzedaje miesięcznie już ponad 500 sztuk w pełni automatycznych produktów.

Zapraszam serdecznie do obejrzenia naszej rozmowy, z której dowiesz się, jak publikować dobrze sprzedające się produkty na Amazonie. Ania daje wiele cennych rad i udowadnia, że mała ilość czasu nie jest przeszkodą dla osiągnięcia sukcesu we własnym biznesie. Ania opracowała też zestaw gotowych szablonów produktów (głównie dla uczestników kursu Produkt24), które pomogą rozwinąć sprzedaż wszystkim publikującym proste produkty na Amazonie.

Gotowe szablony produktów na Amazon KDP ► https://zeszyt24.pl

Zapracowana mama i 700 PRODUKTÓW na Amazon Kindle Direct Publishing – zobacz wideo:

Słuchaj w formie podcastu:

Podcast możesz pobrać na dysk lub subskrybować na swoim urządzeniu w wybranych aplikacjach (ikonki w prawym górnym rogu playera). Więcej informacji TUTAJ.

Przeczytaj transkrypcję naszej rozmowy:

W dzisiejszym filmie jest ze mną Ania, która jest zapracowaną mamą, która publikuje swoje proste produkty na Amazon Kindle Direct Publishing. W dzisiejszym filmie opowiemy Wam troszeczkę o tym, jak takie publikowanie wygląda ze strony rodzica. Damy Wam trochę rad sprzedażowych i powiemy Wam wiele ciekawych rzeczy na ten temat, jak to można zrobić. Na początek, Aniu, może powiedz kilka słów o sobie.

Cześć, jestem Ania. Jestem kursantką Tomka. Prywatnie grafik, projektant i mama dwójki dzieci. Zapracowana żona – tak w skrócie.

Okej. Jak to się stało, że pomimo tego, że miałaś dużo do pracy i tak wiele rzeczy robisz już na co dzień, zainteresowałaś się Amazonem?

Generalnie ja i mój mąż zaczęliśmy się interesować tematem Amazona FBA i od tego wyszliśmy. Po drodze, przeglądając filmy na YouTubie, natrafiliśmy na twoje filmy i twoje materiały. Miałam taki przebłysk, stwierdziłam: „okej, fajny pomysł – wydawać takie rzeczy na Amazonie KDP”. To jest połączenie tych rzeczy, które ja potrafię. Jestem grafikiem, robię grafikę, mam dużo rzeczy, które wrzucam do szufladki i z których nie korzystam, bo nie zostały zaakceptowane, a szkoda mi tego, bo włożyłam w to serducho i wiele zaangażowania. Stwierdziłam, że wyciągnę te wszystkie rzeczy, które po drodze zrobiłam, i je wykorzystam. Tak się zaczęło. Zaczęłam szukać różnych produktów na Amazonie, które mogłabym wydawać w podobny sposób, i zaczęłam wrzucać te rzeczy. Na twój film natrafiłam pod koniec roku.

Rok temu, tak?

Tak. Zaczęłam wydawać te produkty i wydawało mi się to generalnie superłatwe. Wrzuciłam i czekałam, aż będą się sprzedawać, ale one się nie sprzedawały.

Czyli po prostu zaczęłaś publikować na KDP.

Tak, zaczęłam publikować na KDP. Tych produktów na początek wrzuciłam – tzn. wrzuciliśmy razem, bo robiliśmy to razem z mężem – około 80. Niestety one się nie sprzedawały. Pojawiła się jedna sprzedaż po około dwóch miesiącach. Ja już straciłam wiarę w to, że to jest w ogóle możliwe i że to w ogóle działa.

Troszkę demotywujące na początek, nie?

Tak. Do momentu, w którym ten jeden zeszyt się sprzedał i stwierdziłam: „kurczę, jest to możliwe, jest to do zrobienia, natomiast prawdopodobnie robię coś źle. Czegoś po prostu nie wiem i przez to zawalam temat”.

Fajnie, że miałaś pierwszą sprzedaż, bo często ta pierwsza sprzedaż nas motywuje. Przełamuje się bariera w naszej głowie, że jednak można.

Tak.

Co było dalej?

Dalej stwierdziłam: „Dobra, kupię ten twój kurs” (śmiech).

Okej. Kupiłaś mój kurs…

Kupiłam.

…za co dziękuję, naprawdę.

Proszę cię bardzo. Z kursu okazało się, że robiłam kilka błędów, które wyprostowałam, po tym jak dowiedziałam się tego z kursu. Zaczęłam po prostu więcej publikować. Widziałam, że już ten system, który ty w kursie aplikujesz, się sprawdza i że to działa. Tylko trzeba podążać za tym, co nam sugerujesz. Zaczęłam publikować te zeszyty tzn. publikacje, bo z czasem się zrobiło z tego dużo więcej poważniejszych publikacji. Od początku kwietnia już wraz z twoim kursem aż do dnia dzisiejszego, gdzieś do połowy października, ok. 700 produktów już jest.

Wow, to jest dużo. To jest naprawdę dużo produktów. Czyli zaczęło się w kwietniu i od tego czasu, z tego, co mi mówiłaś przed chwileczką, Twoja sprzedaż osiągnęła już ok. 500 produktów w miesiącu.

Na dzień dzisiejszy… wrzucimy screeny z mojej sprzedaży, ale ta sprzedaż się utrzymuje na poziomie ok. 500 produktów miesięcznie już, od dwóch miesięcy.

Wow, czyli pół roku pracy. Dużo nauki.

Tak.

I udało się taką sprzedaż osiągnąć. Warto tutaj wspomnieć chyba o bardzo ważnym czynniku, czyli o systematyczności, bo w przeciwieństwie do pewnie wielu osób w różnych dziedzinach biznesu czy życia ty się nie poddałaś. Czyli miałaś na początku te swoje pierwsze 80 produktów, jedną sprzedaż i mogłaś się wtedy poddać. Albo nawet po dołączeniu do grupy naszych kursantów mogłaś stwierdzić po miesiącu, że ci się nie chce, ale postanowiłaś ciągnąć temat i działać.

Tak. Zobaczyłam, że ta sprzedaż jest. I każda następna mnie motywowała. To nakręca.

Oj, tak.

Jak widzisz, że wrzucasz coś dzisiaj, a jutro się sprzedaje, to nakręca. Jeżeli wrzucisz coś dzisiaj i przez dwa tygodnie się nie sprzedaje, to też mnie nakręca, bo wiem, że coś źle zrobiłam i trzeba to poprawić. Po prostu motywacja z wewnątrz musi być, ale też ta zewnętrzna, ta sprzedaż to jest dużo.

Warto się inspirować i motywować od innych, którzy jakiś tam sukces odnieśli, bo często jest tak, że w tych pierwszych tygodniach, miesiącach ta sprzedaż będzie mała. Po prostu mała. Trochę mniejsza, trochę większa, bo są osoby, które mają większą sprzedaż od razu, ale warto się nie poddawać, bo często jest tak, że gdzieś ta nagroda czeka za rogiem, a my się poddajemy zaraz przed tym. Wydajemy lepsze produkty, czy to w innych aspektach życia, dopiero jak się nauczymy tych podstaw. Jak się nauczymy, jak coś robić dobrze – wtedy przed nami stoją największe możliwości. Tak też jest u ciebie. Tak samo było u mnie. Też produkty po czasie były lepsze i sprzedaż była lepsza.

Jeszcze powiem taką historię… Mój mąż też zaczął wydawać. Ja mam swoje konto i on też zaczął wydawać swoje produkty i mimo że mamy ten sam zasób wiedzy, bo ciągle dyskutujemy w domu o KDP, łącznie z tym, że nasze dzieci już w ten kanon słownictwa czterolatka weszły – keywordsy itd. – mamy podobny poziom wiedzy, co się dzieje na KDP, a mimo to ja mam jakby lepszy model wydawania. Sprzedaję więcej niż on. Teraz mu się zaczęła regularna sprzedaż niedawno i codziennie ma jeden produkt. Ja się cieszę jak dziecko. To jest też motywujące i dla mnie, i dla niego. Wydaje mi się, że każdy z nas ma możliwość znalezienia sposobu wydawania i każdy ma inny. Dostrzegamy inne możliwości. Dobieramy z własnych doświadczeń.

To jest ciekawe. Mając tę samą wiedzę, dwie osoby mogą robić zupełnie inne produkty.

Tak.

To jest ciekawe i fajne, bo każdy może iść swoją drogą, mając tę samą wiedzę. Korzystacie w dwie osoby z jednego kursu? Spytam tak przy okazji.

Tak.

O kurczę…

Ale powiedziałeś kiedyś, że tak można… (śmiech)

Żartuję, żartuję.

Że w rodzinie jest to dopuszczalne.

Jest to dopuszczalne w rodzinie zdecydowanie. I dzieciaki też jak najbardziej mogą korzystać.

Nie, jeszcze nie potrafią czytać.

Okej. To jest bardzo ciekawy wniosek, że każdy może różne produkty produkować i – co się zresztą na grupie sprawdza – każdy ma  zupełnie inne wyniki.

Tak.

Są np. osoby, które odpuszczają, nie mają wyników, a są osoby, które mają naprawdę bardzo dobre wyniki sprzedażowe.

Co ciekawe, z mojego doświadczenia wynika, że te tematy, w których ja się dobrze czuję prywatnie, przenoszę na KDP, czyli wydaję produkty, które odpowiadają na moje potrzeby. Przygotowałam je graficznie, wydaję, opisuję itd. One lepiej się sprzedają. Czyli chodzi o to, żebyśmy też czerpali z własnych doświadczeń i próbowali dostosować to, jak chcemy sprzedać dany produkt, do tego, czego użytkownik oczekuje.

Kwestia doświadczenia. Żeby wiedzieć, co się sprzedaje. Jakieś nisze, słowa kluczowe, wiadomo, wchodzimy w szczegóły teraz, ale z czasem zrozumiemy, że coś się sprzeda, a coś nie. Tego się chyba nie da przeskoczyć.

Albo i nie… bo czasami może się okazać, że wydaje nam się, że coś nie będzie się sprzedawało, a to jednak się sprzedaje.

To jest oczywiście przyjemniejsza sytuacja.

To jest przyjemniejsza sytuacja, tak.

Okej, zanim cię zapytam, jakie twoje produkty się sprzedają najlepiej, to powiedz mi: jaki jest twój plan, cel? Jeżeli chodzi o KDP.

Ja sobie założyłam konkretną kwotę, którą chciałabym zarabiać miesięcznie. Pięciocyfrową. W czasie nie potrafię jej osadzić, bo nie wiem, kiedy to będzie. W zależności od tego, jak sytuacja się potoczy, jaka ta sprzedaż będzie. Chciałabym, żeby to była pięciocyfrowa kwota. W momencie kiedy ją już osiągnę, to sobie podziękuję tzn. przestanę wydawać. Albo nie… Zobaczymy.

Sam jestem ciekaw.

Chyba że tak bardzo się w to wciągnę. Ciekawe jest też to, że im dłużej to robię, tym te produkty są bardziej zaawansowane.

Tak można by bez końca tak naprawdę całe życie wydawać, bo im więcej robisz, tym więcej umiesz. Ale jak dojdziesz do takiego momentu, że odchodzisz na emeryturę, to zdecydowanie nagramy wtedy film o odejściu z KDP i przejściu na emeryturę.

Okej.

Mam nadzieję, że to się wydarzy jak najszybciej. Powiedz może też, jak znajdujesz czas, bo jesteś mamą dwójki dzieci i każdy, myślę, na swój sposób może się do tej sytuacji gdzieś tam porównać, bo może macie dzieci, może macie dużo pracy – ja miałem kiedyś bardzo dużo pracy, gdy wydawałem pierwsze produkty – czy robicie coś innego i nie zastanawiacie się, jak znaleźć czas, żeby publikować. Jak znaleźć czas?

Myślę, że jesteśmy w stanie znaleźć czas na wiele rzeczy w ciągu dnia. To jest naprawdę kwestia organizacji i przegrupowania sobie rzeczy, które musimy zrobić, a które są troszkę mniej ważne. Jeżeli ktoś ma na tyle motywacji i siły, żeby zacząć działać w tym biznesie, to zawsze znajdzie czas. Moim zdaniem też dzieci motywują do działania, bo z dziećmi mamy określony czas, w którym się nimi zajmujemy, i wiem, że za chwilę już nie będę mogła im czegoś tam zrobić. Po prostu mam limit czasowy. To są widełki ściśle określone. Wiem, że jeżeli teraz czegoś nie zrobię, to tego w ogóle nie zrobię.

Tak jest czasem. Jeżeli mamy w życiu ciężko, mamy mało czasu, bo mamy ciężką pracę, którą chcemy rzucić, czy mamy dzieci, które wymagają dużo czasu, to wbrew pozorom okazuje się, że jak jesteśmy zmuszeni do organizacji sobie dnia, czasu, to robimy o wiele więcej. Zresztą chyba każdy rodzic jest sto razy bardziej produktywny niż ktoś, kto nie ma dzieci.

Tak, organizacja musi być, bo inaczej wkrada się spory chaos.

Myślę, że jak mamy ciężką pracę czy dzieci, czy jedno i drugie, to może nas to bardzo zmotywować do działania i do zmian. Żeby mieć tego czasu więcej dla dzieci, bo taki jest też chyba cel publikowania, tworzenia jakiegoś biznesu – żeby mieć troszeczkę więcej wolności.

Tak, ja generalnie chciałabym mieć dla nich więcej czasu. Taki jest też mój plan – żeby nie dać się zwariować. Myślę, że praca pracą, a dzieci dziećmi.

To jest przewaga. Myślę, że każdy powinien obrócić swoją sytuację na swoją korzyść, jak ja obróciłem trudną pracę w motywację do tworzenia firmy. Tak samo jak czasami takie sytuacje obracamy po prostu w motywację i warto chyba w tym kierunku iść… bo jak ja miałem kiedyś dużo czasu, to wbrew pozorom czas marnowałem – myślę, że każdy też może się do tego przyrównać i warto się tak motywować. Okej, jakie są twoje najlepiej sprzedające się produkty? Co możesz nam powiedzieć? Chociaż troszeczkę, jakąś tajemnicę dla osób wydających. Mogłabyś jakoś nakierować?

Moje najlepiej sprzedające się produkty są produktami, których nie nominowałam na najlepiej sprzedające się produkty, czyli w momencie kiedy wydaję produkty, to zakładam, że one są super. Generalnie są super i staram się dawać wartość, ale czasami ten produkt, którego nie typowałam na ten bestseller, po prostu się dobrze sprzedaje. Nie mam przepisu, jak wydać taki supersprzedający się produkt, ale wiem, że jeżeli coś się dobrze sprzedaje i faktycznie ta sprzedaż rośnie albo się utrzymuje, to biorę taki produkt – biorę jeden, drugi, trzeci produkt na tapetę – i po prostu analizuję: co dobrze zrobiłam, czego nie zrobiłam, czego nie zrobiłam w innych produktach, a może zrobiłam… Po prostu taka skrupulatna analiza tego, co nam się sprzedaje, daje nam dużo wiadomości, które możemy wykorzystać w kolejnych produktach.

Czyli doświadczenie, praca, ale myślę, że…

Myślę, że skala. Jeżeli my mamy więcej produktów, to statystycznie możemy z nich wyciągnąć więcej informacji, więc nie możemy bazować na 50, 100 produktach, które nam się sprzedają słabo, bo to nie o to chodzi. Wydaj kilka, kilkanaście dobrze sprzedających się produktów i z nich tak naprawdę czerp wiedzę, bo w tych produktach zrobiłeś albo zrobiłaś coś dobrze. Analizuj, porównuj, sprawdzaj – taka jest moja rada. Nie mogę dać przepisu.

Jasne. Na pewno się warto uczyć od innych i na swoim przykładzie, bo raz, że doświadczenie, publikacja dużo nas uczy i to jest fakt, ale też można podglądać inne produkty, jak się sprzedają. To też jest łatwo dostępne na Amazonie i też można jakieś wnioski wyciągać, uczyć się.

Oczywiście.

I tworzyć przez to lepsze produkty. Ale żeby wydawać lepsze produkty, to razem z Anią – a właściwie Ania – przygotowaliśmy dla Was coś fajnego, czyli specjalne szablony produktów na Amazona, które możecie sobie zakupić i wydawać lepsze produkty. Wszelkie szczegóły znajdziecie pod tym filmem, tak że tam sobie zajrzyjcie, tam są linki. Jakbyś mogła jeszcze powiedzieć kilka słów na temat tego, co przygotowałaś.

To, co przygotowałam, jest sumą moich doświadczeń na Amazonie na przestrzeni tych sześciu i pół miesiąca. Jest też wynikiem tego, co mnie się sprzedaje. Jeżeli chodzi o mój system pracy na tych środkach, to ja zaczęłam od wydawania bardzo prostych produktów, a potem stopniowo przechodziłam do bardziej skomplikowanych. I tutaj to, co przygotowałam, to jest też taka baza, czyli to są te podstawowe produkty, ale są też te bardziej zaawansowane. Wszystkie produkty, które zostały przygotowane, są fajnie osadzone w niszach. Mają dobre ranki. To są produkty, które po prostu się sprzedają. To nie są rzeczy, które gdzieś tam sobie wiszą w Amazonie, tylko to są dobrze sprzedające się nisze i wydaje mi się, że to jest dobra baza do tego, żeby pracować na nich, ponieważ ja na takiej ilości produktów, jaką my tutaj teraz zamieszczamy, pracuję przez cały czas.

Okej.

To jest moja baza i ja tam bardzo dużo zmieniam, okładki itd., ale działam ciągle na tym.

Jest to wciąż kilkadziesiąt szablonów, tak że nie jest to mało.

Tak.

Dla wszystkich, którzy chcą, można sobie troszeczkę tę pracę ułatwić. Czy to dla kursantów, którzy już działają dłużej na Amazonie, czy może dla osób nowych – zapraszamy serdecznie. Można sobie z takich gotowych środków, szablonów na KDP, skorzystać, aby tworzyć produkty lepsze, lepiej zarabiające i bardziej profesjonalne, bo też wiemy na przykładzie wielu kursantów, że nie każdy jest w stanie stworzyć skomplikowane wnętrze produktu, bo nie każdy ma czas, umiejętności i nie każdy chce po prostu uczyć się tego od początku. Można w ten sposób sobie bardzo drogę skrócić i zająć się publikacją. Po to te szablony stworzyliśmy – na prośbę wielu osób w naszej grupie, naszych kursantów.

Tak. Generalnie jak ja rozmawiam też ze swoimi znajomymi, którym opowiadam o tym, co robię, to pojawia się taka bariera: „ale ja nie jestem grafikiem”, „ale ja nie potrafię”, „ale to”, „ale tamto”… Jeżeli masz podstawę, masz basic, masz szablony, masz jakąś tam minimalną wiedzę, jak korzystać z Canvy, to moim zdaniem możesz naprawdę publikować.

Zdecydowanie. I ja podpowiem wszystkim, że jednymi z moich najlepszych produktów okazały się te najprostsze, gdzie grafika była tworzona w minutę, a część to w tytule miała nawet przekleństwo – taka mała podpowiedź. Wcale nie trzeba robić rzeczy bardzo skomplikowanych, ale np. z pomocą szablonów czy przy tworzeniu prostszych produktów można odnieść naprawdę spory sukces i jakieś tam swoje cele spełnić, jeżeli chodzi o Amazona. Zachęcamy wszystkich do skorzystania. Wszelkie linki są poniżej. Ja ci dziękuję bardzo, Aniu, za przybycie dzisiaj.

Jakbyście mieli jakieś pytania, to też piszcie pod tym filmikiem.

Dokładnie. Odpowiemy.

Odpowiemy. Ja też się postaram.

Okej. Super. Dzięki wielkie. Jeżeli lubicie materiały na tym kanale, to subskrybujcie, oglądajcie inne filmy i zapiszcie się na darmowy kurs Amazona, e-biznesu online, do którego link znajdziecie pod tym filmem – wszelkie linki są też poniżej. Dzięki wielkie. Do zobaczenia, na razie, cześć.

Cześć.

Więcej informacji i darmowej wiedzy:

★☆★ DARMOWY KURS AMAZONA I BIZNESU ONLINE: ★☆★

★☆★ WIĘCEJ WIEDZY I MOTYWACJI: ★☆★

★☆★ MOJE PRODUKTY I KURSY ONLINE: ★☆★

★☆★ PROGRAM PARTNERSKI: ★☆★

★☆★ CZYM JEST „OD KELNERA DO MILIONERA”: ★☆★

Misją projektu „Od Kelnera Do Milionera” jest zmiana naszego życia na lepsze poprzez pokazanie, że wiele rzeczy można robić lepiej i inaczej niż wszyscy. „Od Kelnera Do Milionera” ma za zadanie dzielić się wiedzą i pomysłami związanymi z motywacją, sukcesem, pieniędzmi, nastawieniem do życia, zdrowiem, szczęściem, produktywnością, zarządzaniem swoim życiem, duchowością, związkami oraz wiele więcej.

★☆★ TOMASZ MICHERDA – KILKA SŁÓW O MNIE: ★☆★

Cześć! Nazywam się Tomasz Micherda.

Pasjonuję się biznesem internetowym (głównie publikacją książek na Amazonie oraz blogowaniem), książkami oraz rozwojem osobistym poprzez naukę i codzienne działanie. Jestem twórcą OdKelneraDoMilionera.pl – projektu mającego na celu zmianę naszego myślenia i poprawę jakości naszego życia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, to zapraszam Cię do artykułów na tym blogu oraz do subskrybowania mojego kanału na YouTubie.

Dziękuję bardzo za wsparcie i życzę Ci wszystkiego dobrego!

    2 replies to "Zapracowana mama i 700 PRODUKTÓW na Amazon Kindle Direct Publishing"

    • Magdalena

      czy trzeba być grafikiem żeby osiągnąć sukces? ja grafikiem nie jestem i z tym mam pod górkę :/

      • Tomasz Micherda

        Nie trzeba – wystarczą chęci nauczenia się podstaw + troszkę kreatywności. Tylko się nie zdziw jak po paru miesiącach będziesz dobra w grafice 🙂

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.