3 rzeczy, które niszczą Twój biznes, i biedny przedsiębiorca z milionami przychodu

3 rzeczy, które niszczą Twój biznes
3 rzeczy, które niszczą Twój biznes

Chyba każdemu z nas chodzą po głowie duże pieniądze oraz własna firma. Mnie te marzenia od dłuższego czasu się spełniają i dzisiaj chciałbym Wam przedstawić moje przemyślenia na temat tego, jakim człowiekiem powinien być dobry przedsiębiorca, oraz pokazać 3 podstawowe rzeczy, które niszczą każdy biznes już u podstaw. Zobaczycie też, jak złudna czasem może być wartość przychodów oraz sama wielkość danej firmy.

Wielkimi krokami zbliżam się do spełnienia mojego wielkiego marzenia, czyli do zostania milionerem. Jak dobrze pójdzie, to już w perspektywie najbliższego roku uda mi się zrealizować ten cel i osiągnąć milion wartości netto. Tylko czy ja w ogóle zapisywałem sobie cel w postaci zarobienia miliona? Tak się składa, że nigdy tego nie robiłem, ale kierowałem się pewnymi zasadami, które pomogą również Wam szybciej iść do przodu. Jednak zanim przejdę do konkretnych rad, zapraszam do przeczytania poniższej historii.

Miliony przychodu nie oznaczają sukcesu

Miałem kiedyś okazję pracować dla człowieka, który określał siebie jako milionera. Ubierał się w drogie garnitury, jeździł najnowszym mercedesem klasy E i spał zawsze w hotelach pięciogwiazdkowych. Uważał się za lepszego do innych i lubił czasem gardzić swoimi pracownikami. Prowadził firmę, która miała kilka oddziałów w Polsce – w najlepszym okresie było ich nawet około 10. Przedsiębiorca ten był wiecznie zajęty, a jego telefon dzwonił od 6 rano do późnego wieczora. Firmy przez niego prowadzone osiągały w sumie kilka milionów złotych przychodu rocznie i ten pan bardzo lubił się chwalić faktem bycia milionerem.

Problem polegał jednak na tym, że miliony złotych przychodu nie oznaczały milionów złotych zysku. Oddziały firmy były źle prowadzone i wiele z nich bankrutowało, zostawiając pracowników na lodzie. Placówki jeszcze istniejące balansowały grubo pod kreską, posiłkując się kredytami obrotowymi. Mercedes był w leasingu, podobnie jak duża część sprzętu w firmie. Lokale dla poszczególnych punktów były wynajmowane, a koszty prowadzenia firmy – ogromne. Większość z placówek firmy nie zarabiała na siebie, co skutkowało wieloma problemami. Wszędzie panował spory chaos (brak jakichkolwiek systemów zarządzania) i każdego dnia menedżerowie rozwiązywali w kółko te same błahe problemy. Nikt nigdy nie skupiał się natomiast na rozwiązywaniu problemów klientów – właścicielowi zależało wyłącznie na zaspokojeniu własnego ego, nawet kosztem wypłat dla pracowników. Dzisiaj firma już praktycznie nie istnieje. Ostatnie dwie placówki funkcjonują prawdopodobnie na granicy opłacalności, a opinie na temat ich usług w sieci są zdecydowanie negatywne. Co więcej, nie znam osoby, która wspomina z szacunkiem „milionera”, który tworzył ten biznes w takiej formie, ponieważ po drodze praktycznie każdy pracownik (oraz wielu klientów) został skrzywdzony. Czy bycie właścicielem takiej firmy jest równoznaczne z sukcesem i posiadaniem milionów? Według mnie zdecydowanie nie i zaraz przedstawię podstawowe błędy, jakie popełnił ten przedsiębiorca, tak aby każdy z Was mógł zawczasu zauważyć i wyeliminować u siebie te cechy oraz zachowania.

Tym krótkim i prawdziwym przykładem wziętym z mojego życia chcę Wam pokazać, że posiadanie milionów złotych przychodu oraz wielu spraw na głowie nie uczyni nikogo milionerem. Spora liczba pracowników też świadczy nie o bogactwie, ale prawdopodobnie o wielu problemach, z którymi trzeba się zmagać każdego dnia. Samochód w leasingu jest niepotrzebnym kosztem, który w źle prosperującej firmie wbija tylko kolejny gwóźdź do trumny i wcale nie świadczy o majętności jej właściciela, tylko o jego lekkomyślności.

3 podstawowe cechy przedsiębiorcy, które niszczą każdy biznes

W rewelacyjnym filmie Creed, który opowiada o młodym bokserze, jest taka genialna scena, w której trener grany przez Sylvestra Stallone’a pokazuje swojemu podopiecznemu jego największego przeciwnika. Robi to, stawiając swojego ucznia przed lustrem. Nawet walcząc na ringu, musimy zmierzyć się przede wszystkim z samym sobą. To nie konkurencja jest Twoim największym zagrożeniem w biznesie – Twoim największym przeciwnikiem jesteś Ty. Przedsiębiorca z pierwszej części tego wpisu niestety dał mu się pokonać.

Zacznij od pracy nad sobą i następnie zajmij się prowadzeniem biznesu
Zacznij od pracy nad sobą, a następnie zajmij się prowadzeniem biznesu

Ważne: nie ma czegoś takiego jak perfekcyjne rady, które pozwolą Ci stworzyć świetnie zarabiający biznes. Nie znam Ciebie ani Twojej sytuacji, ale jestem zdania, że praca nad przekonaniami to bardzo solidny fundament dla tworzenia własnej firmy w dowolnej postaci. U mnie kształtowanie odpowiedniego nastawienia (tzw. mindset) pozwoliło osiągać z czasem bardzo dobre wyniki. Mój blog ma za zadanie zachęcić każdego z Was do realizacji własnych celów oraz marzeń. Tylko regularna praca przez lata pozwala tworzyć firmy, które radzą sobie świetnie – to niekończący się proces.

Poniżej przedstawiam 3 zachowania, które musisz u siebie rozpoznać i okiełznać, aby odnosić sukcesy w biznesie oraz w życiu:

1. Egoizm – jeżeli przedsiębiorca jest egoistą, to prawdopodobnie nigdy nie dostrzeże potrzeb swoich klientów ani nawet potrzeb własnych pracowników. Mając na koncie pierwsze sukcesy, bardzo łatwo jest się poddać i zacząć zaspokajać wyłącznie swoje ego. Ego znaczy „ja” i opisywany wyżej przedsiębiorca zawsze myślał wyłącznie o sobie. Ważniejsze dla niego były zyski niż produkt odpowiedniej jakości. Przedkładał on swoje potrzeby (drogie hotele) ponad podstawowe potrzeby swoich pracowników (wypłaty), w dodatku potrafił się tym chwalić. Doprowadziło to do upadku większości oddziałów jego firmy, ponieważ odwrócili się od niego zarówno klienci (słaba jakość usług), jak i pracownicy, którzy byli traktowani niemoralnie.

Własne ego można i nawet należy zaspokoić poprzez stworzenie dochodowego biznesu, ale taki biznes wymaga umiejętności wejścia w buty innych osób. Oznacza to tworzenie wartości (produkty i usługi), które zaspokajają potrzeby i rozwiązują określone problemy.

2. Prokrastynacja – dobrowolne zwlekanie z realizacją zamierzonych działań pomimo posiadanej świadomości pogorszenia sytuacji wskutek opóźnienia. Jest to bardzo powszechna cecha i chyba każdy z nas miewa czasem problem z zabraniem się do pracy, którą należy pilnie wykonać. Nawiązując do powyższego przykładu przedsiębiorcy – byłem świadkiem, gdy palące problemy były bez przerwy odkładane na później, co doprowadzało do kolejnych, zdecydowanie trudniejszych sytuacji w firmie, których już praktycznie nie dało się łatwo rozwiązać. Mówiąc inaczej, należy nauczyć się dyscypliny, systematyczności i pracowitości, ponieważ bez tego Twoja firma będzie upadać.

3. Nasza zwierzęca natura (ang. The Lower Self) – pewnie znasz ludzi, którzy się wiecznie spóźniają, jedzą i piją więcej, niż powinni, śpią do południa i ogólnie nie można na nich polegać. Czy chciałbyś wejść w spółkę z osobą, która nie potrafi kontrolować swoich popędów? Ja zdecydowanie bym nie chciał i osobiście bardzo cenię ludzi, którzy potrafią odmówić sobie przyjemności na rzecz przyszłych benefitów – to właśnie umiejętność, która chyba najbardziej odróżnia nas od zwierząt. Nasza zwierzęca natura sprawia też, że wydajemy więcej, niż zarabiamy. Świetnym przykładem jest tutaj opisywany wyżej mercedes klasy E (w leasingu), na którego tak naprawdę opisywanego przedsiębiorcy nie było stać. Chwalił się on swoim samochodem przy pracownikach, którzy czekali na opóźnioną wypłatę. Ogromną sztuką jest opanowanie swojej żądzy wydawania pieniędzy i życie na poziomie niższym niż nasze zarobki. Pisałem o tym między innymi we wpisie na temat pieniędzy, religii i biedy.

Poddawanie się instynktom było pewnie dobre setki tysięcy lat temu, gdy nasz styl życia przypominał styl życia małp. Na nasze szczęście albo nieszczęście (zależy dla kogo) znaleźliśmy się w czasach, w których to samokontrola pozwala nam osiągać wspaniałe cele w długim terminie, jeżeli tylko potrafimy okiełznać naszą zwierzęcą naturę. Wyzbycie się prymitywnych zachowań pozwala nam skupić się na trudnym zadaniu bez narzekania, dobrze się komunikować, konsumować wyłącznie zdrowe pokarmy z umiarem i tak dalej.

Twój biznes jest do dupy, ponieważ Ty jesteś do dupy…

Myślę, że ten nagłówek będzie dobrym podsumowaniem tego krótkiego wpisu, który ma dać do myślenia każdemu przedsiębiorcy. Te zasady pomogą Ci skutecznie prowadzić zarówno dużą firmę, jak i prosty biznes na Amazon KDP. Każdy biznes jest odzwierciedleniem swojego właściciela i Ty jako twórca nawet bardzo małej firmy kształtujesz jej sukces lub porażkę. Dlatego pracuj nad sobą i staraj się każdego dnia stawać lepszą osobą. Zaspokajaj potrzeby swoich klientów i dawaj wartość światu własną ciężką pracą. Nie oczekuj rezultatów bez trudności. Korzystaj z tego, że jesteś człowiekiem, ponieważ daje Ci to możliwość okiełznania swoich instynktów i realizowania celów w długim terminie czasowym. Unikaj przedsiębiorców, którzy nie potrafią opanować swojego egoizmu oraz pewnych zachowań, ponieważ oni prawdopodobnie nie stworzą nic wartościowego w długim okresie.

Tak się składa, że właśnie kupiłem swoją drugą nieruchomość. Mój doradca kredytowy obliczył, że moja zdolność kredytowa wynosi 1 800 000 zł. Oznacza to, że już dawno mógłbym jeździć najnowszym mercedesem w leasingu i chwalić się życiem bogacza. Wybrałem jednak dla siebie przeciętnego seata (swoją drogą, uwielbiam to auto) i święty spokój. Wydaję zdecydowanie mniej, niż zarabiam, uprawiam regularnie sport, korzystam z diety paleo i na moim przykładzie chcę Cię zachęcić do pracy nad tymi trzema wymienionymi zachowaniami, które zawsze będą niszczyć Twoje plany biznesowe.

3 rzeczy, które niszczą Twój biznes, i biedny przedsiębiorca z milionami przychodu – zobacz wideo:

Słuchaj w formie podcastu:

Podcast możesz pobrać na dysk lub subskrybować na swoim urządzeniu w wybranych aplikacjach (ikonki w prawym górnym rogu Playera). Więcej informacji TUTAJ

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.