Ile można zarobić w jeden dzień? (myślenie przeciętne kontra myślenie nieprzeciętne)

Ile można zarobić w jeden dzień?
Ile można zarobić w jeden dzień?

W tym poście postaram się udowodnić, że to tylko przekonania w naszych głowach zazwyczaj blokują nas przed osiągnięciem czegoś więcej w życiu. Przeczytasz o tym ile można zarobić w jeden dzień w przeciętnej pracy na etacie oraz jak bardzo swój wynik jesteśmy w stanie poprawić, jeżeli odpowiednio pracujemy nad swoimi przekonaniami i sposobami zarabiania. Pokaże też dzisiaj ile ja zarobiłem rekordowo w ciągu jednego dnia, aby zaburzyć trochę Twoje wyobrażenie na temat tego co jest możliwe.

Ten post pomoże Ci zarabiać większe kwoty każdego dnia poprzez zmianę Twojego postrzegania na temat sposobów zarabiania. Tak naprawdę nie chodzi tylko o samo zarabianie, bo zmiana naszego myślenia bardzo korzystnie wpływa na wszystkie aspekty naszego życia. To ile zarabiamy, z kim przebywamy, gdzie pracujemy lub nawet to jak wyglądamy wynika z tego co sobie myślimy. Fakt, że odszedłem z etatu i zarabiam bardzo dobrze w mojej jednoosobowej firmie wynika ze zmiany moich przekonań oraz z faktu aktywnego działania przez długi okres czasu. Jednak, gdybym tkwił dalej w moich dawnych schematach myślowych i zawodowych to Ty dzisiaj byś tego posta nie czytał.

Ile można zarobić w jeden dzień myśląc przeciętnie?

Wróćmy na chwilę do 2014 roku. Byłem wtedy kelnerem w centrum Krakowa i myślałem, że przełamałem już wiele swoich barier. Był to faktycznie dla mnie duży życiowy postęp, ale wciąż znajdowałem się na początku swojej drogi. Myślałem wtedy przeciętnie i zarabiałem przeciętnie, tak samo jak niestety większość naszego społeczeństwa. Jako kelner otrzymywałem za pracę w restauracji 7 złotych za godzinę i do tego dochodziły jeszcze napiwki, które to były głównym elementem mojej wypłaty. W dobry dzień (np. sobota) byłem w stanie uzbierać w 12 godzin pracy nawet 200 złotych napiwków od gości. Do tego dochodziła jeszcze wspomniana “godzinówka” i można przyjąć, że dobra sobota w restauracji dawała mi 250 złotych zarobku na czysto. Moje wyobrażenie na temat tego ile można zarobić w jeden dzień było następujące - uważałem, że przeciętna dniówka to 150 złotych, a dobra to 250 złotych i tyle właśnie zarabiałem. Po każdej sobocie cieszyłem się z wykonanej pracy i sądziłem, że pracuję mądrze. Wcale tak jednak nie było.

Ja podczas pracy w restauracji jako kelner - przeciętne myślenie dawały mi przeciętne zarobki
Ja podczas pracy w restauracji jako kelner - przeciętne myślenie dawało mi przeciętne zarobki

Niestety pracowałem na umowie śmieciowej (tzw. umowa zlecenie 🙂), która opiewała na kwotę około 300 złotych na miesiąc - to tak przy okazji jakby ktoś nie wiedział jak wygląda rzeczywistość w gastronomii oraz w wielu innych branżach pewnie też. Większość dni, poza sobotami, nie przynosiło mi już takich napiwków i ogólnie rzecz biorąc zarabiałem mało, pomimo dobrych dni, które trzymały mnie w tej kiepskiej pracy. Gdybym tylko wcześniej wiedział, że można działać inaczej.

Ile można zarobić w jeden dzień myśląc nieprzeciętnie?

Przeciętne myślenie i przeciętne działanie oferowało mi dniówkę w wysokości 250 złotych. Była to cholernie ciężka praca (mimo to czasem tęsknię za pracą kelnera) i kolejny dzień musiałem nieraz przeleżeć w łóżku, ponieważ po ciężkiej sobocie moje nogi odmawiały posłuszeństwa.

Teraz przechodząc już do “mięska” podam dla kontrastu moje obecne wyniki. Poniżej przedstawiam wykres z najlepszego dnia w moim biznesie. Był to Black Friday (29.11.2019) i mój sklep internetowy przeżywał wtedy prawdziwe oblężenie.

Ile można zarobić w jeden dzień - wykres sprzedaży
Ile można zarobić w jeden dzień - wykres sprzedaży

Tylko w ciągu tego jednego dnia sprzedaż w moim sklepie na blogu osiągnęła poziom dokładnie 18422,30 złotych i złożyliście w sumie 159 zamówień. Warto też dodać, że wiele płatności “przeszło” dopiero dzień później i rzeczywista kwota sprzedaży zdecydowanie przekroczyła 20 000 złotych. Oznaczało to zarobek na czysto rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Restauracja, w której pracowałem w centrum Krakowa, nie miała takich obrotów nawet w walentynki (!). Do tego koszty biznesu takiego jak mój są bardzo niskie. Nie posiadam pracowników, lokalu, a koszty stałe to kilka wtyczek do WordPressa, MailChimp, hosting i kilka innych pomniejszych wydatków.

Ile można zarobić w jeden dzień - wyciąg z Tpay
Ile można zarobić w jeden dzień - wyciąg z Tpay

Jako kelner pracowałem do upadłego i dzień po zarobieniu 250 złotych leżałem ledwo żywy w swoim łóżku z kubełkiem KFC oraz z moją dziewczyną. To były ciekawe czasy i wiele się nauczyłem o życiu. Prowadząc własną firmę byłem jednak w stanie w ciągu jednego dnia zarobić około 60 razy więcej i w to dodatku nie był to dla mnie specjalnie pracowity dzień. Teraz zamiast KFC preferuję łososia z risotto.

Przykład takiej wysokiej sprzedaży może komuś wydać się wyjątkiem, który zdarza się raz w roku. Ktoś też może mi zarzucić, że miałem szczęście. Otóż nie jest to w żadnym wypadku szczęście. Nie jest to też wyjątek. Jako kelner miesięcznie zarabiałem jakieś 2500 złotych. Praca nie była w sumie trudna i prowadziłem dość przyjemny tryb życia w tamtym okresie. Dzisiaj dla odmiany mam na sobie sporo presji związanej z własną firmą, ale moje wyniki to nie tylko okazjonalne “złote strzały”. Kiedyś napisałem artykuł pt. “Jak zarobić 1000 złotych dziennie” i muszę przyznać, że dzisiaj praktycznie każdy dzień zamykam z wynikiem przekraczającym 1000 utargu dziennego, a moje miesięczne obroty mogą równać się już z obrotami restauracji, w której pracowałem. Kwota miesięcznej wypłaty kelnera sprzed kilku lat jest dzisiaj dla mnie często dniówką i chcę pokazać każdej osobie, która czyta ten wpis, że zmieniając swoje nawyki myślowe można z czasem zarabiać o wiele więcej.

Warto tutaj też przy okazji zaznaczyć różnicę między moim zarabianiem na Amazonie, a zarabianiem na blogu (sprzedaż kursów online oraz afiliacja). Amazon przynosi mi cały czas całkiem fajne zarobki, ale nie jestem w stanie “wycisnąć” z niego aż tak wysokich dziennych zarobków. Wynika to też w dużej mierze z mojego skupienia się na blogowaniu, ponieważ poświęcam temu tematowi zdecydowanie więcej czasu. Tworzę wiele treści na bloga i moim celem od dłuższego czasu jest publikacja książki Od Kelnera Do Milionera w Polsce, której premiera odbędzie się już we wrześniu. Amazon w najlepszych dniach przynosi mi zarobek rzędu maksymalnie 1000 złotych i mowa tutaj o okresie przedświątecznym (listopad i pierwsza połowa grudnia) - wtedy jestem w stanie sprzedać nawet kilkaset prostych produktów na dobę. Blogowanie i kursy online to jednak zupełnie inna branża (wyższe marże), ale też ogrom pracy, którą muszę wkładać w działanie bloga i w tworzenie contentu.

Co trzeba zmienić w sobie, aby zarabiać więcej?

Zdaję sobie sprawę, że czytając ten wpis każdy z Was chce wyciągnąć coś dla siebie i z czasem po prostu więcej zarabiać. Pierwsza część wpisu miała za zadanie pokazać Wam, że się po prostu da. Ja jeszcze kilka lat temu, pracując jako kelner, nawet nie wiedziałem, że mogę tak wiele zmienić w swoim życiu zawodowym i brakowało mi pozytywnego przykładu do naśladowania. Moi znajomi i rodzina od zawsze pracowali na etacie i ciężko było mi się wyłamać ze schematów myślowych, które mówiły mi, że aby zarobić 200 lub 300 złotych muszę iść w sobotę do pracy i brać nadgodziny.

Oto kilka dobrych rad na początek, aby z czasem zwiększyć swoje zarobki:

1. Zmieniaj aktywnie swoje przekonania

To chyba najważniejszy punkt w całym procesie zmiany. Nie zdawaj się na łaskę losu i na przekonania od przypadkowych ludzi, którzy pojawili się akurat w Twoim życiu. Sam dobieraj sobie otoczenie, które wpłynie na Ciebie pozytywnie. Przede wszystkim możesz wyjść poza swoje miejsce pracy oraz znajomych. Czytaj dobre książki (od tego się u mnie wszystko zaczęło) i konsumuj wartościowe treści. W sieci możesz uczyć się od najlepszych i często nie kosztuje to kompletnie nic. Gdy zaczniesz zmieniać swoje przekonania to zobaczysz, że stopniowo w Twoim życiu pojawią się coraz ciekawsze osoby.

2. Pracuj na własny rachunek

Gdy już nasze przekonania są aktywnie kształtowane to należy pomyśleć nad pracą dla siebie. Bardzo ciężko jest, nawet w dobrej pracy na etacie, zarabiać kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie i wymaga to często całego życia wspinania się po szczeblach, które zresztą mogą się łatwo zawalić. Dla odmiany mały i mądrze prowadzony biznes może dać nam nieporównywalnie większe przychody. Dlatego jeżeli chcesz zwielokrotnić swoje dzienne zarobki to zdecydowanie należy skorzystać z szans, które oferuje po prostu własna działalność gospodarcza. Wiem, że dla kogoś, kto jeszcze nie prowadził swojej firmy, własny biznes może wydawać się czymś nieosiągalnym, ale nie ma innej drogi. No chyba, że jesteś piękną młodą dziewczyną i poderwiesz trochę starszego milionera, który kiedyś był kelnerem. 🙂

Warto też wspomnieć o skalowaniu własnej osoby za pomocą biznesu. Nie ważne, czy wykorzystasz dźwignię w postaci innych pracowników (np. restauracja) czy użyjesz nowoczesnego oprogramowania do sprzedaży na całym świecie (ja tak robię). W biznesie chodzi właśnie o sprzedawanie produktów oraz za usług w dużej ilości, a nie o sprzedawanie swojego czasu pracy, który jest niestety bardzo ograniczony. Prowadzenie własnej firmy wymaga jednak bardzo dużej ilości pracy oraz zupełnie innego podejścia - żeby nie było, że nie ostrzegałem.

3. Rozwijaj się bezustannie (swój biznes)

Prowadząc firmę to Ty jesteś firmą. Na etacie jakoś jeszcze można oddzielić własną osobę od miejsca pracy i zawsze taką pracę w miarę łatwo da się zmienić. Ja prowadząc moją działalność jestem w nią w pełni zaangażowany od rana do wieczora. Moje zarobki wynikają wyłącznie z moich działań, które to nie są ograniczone do pracy w godzinach od 8:00 do 16:00. Po prostu tworzę biznes i ciągle o nim myślę. Moja jednoosobowa firma to ja. W między czasie czytam książki, jadam posiłki, śpię w nocy (wtedy też myślę o firmie) i mam też nawet jakieś życie prywatne. Dlatego tak ważny jest bezustanny rozwój osobisty i rozwój Twojej firmy, ponieważ to jedna spójna całość. Każda firma jest odzwierciedleniem jej twórcy. Warto wspomnieć tutaj o japońskiej filozofii Kaizen. W myśl tej filozofii jakość sprowadza się do zmiany stylu życia - niekończącego się procesu ulepszania. Jej podstawową regułą jest ciągłe zaangażowanie i zmiana na lepsze. Kaizen stosują ogromne zakłady przemysłowe i tak samo warto ten proces wdrożyć w swoim życiu.

Zarobisz w jeden dzień tyle ile uwierzysz, że można zarobić

Wiem, że może brzmi to wszystko trochę jak rady motywacyjne dla naiwnych, ale to prawda. Ja wychodząc z moich dotychczasowych przekonań (praca na etacie i sprzedaż własnego czasu) dałem sobie szansą na zupełnie odmienne działania w życiu, a to finalnie doprowadziło mnie do zarobków rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych dziennie. Dlatego powtórzę kolejny raz na moim blogu, że jeżeli chcesz osiągać wiele to staraj się myśleć wielkimi kategoriami. Miej ambicje i uwierz w to, że możesz być kimś więcej niż tylko “kelnerem”. Jeżeli potrzebujesz pomocy w zmianie przekonań to zapraszam Cię do lektury mojej książki. Gdy już Twoje przekonania się odmienią to przyjdzie czas na ciężką pracę, która finalnie doprowadzi Cię do rezultatów większych się nawet spodziewasz.

Zobacz wideo:

Słuchaj w formie Podcastu:

Podcast możesz pobrać na dysk lub subskrybować na swoim urządzeniu w wybranych aplikacjach (ikonki w prawym górnym rogu Playera). Więcej informacji TUTAJ

    2 replies to "Ile można zarobić w jeden dzień?"

    • Bozena

      Kto mi pomorze pierwsze kroki zrobic chcialabym a niemam pomyslu nato

    • Andrzej Rus

      Świetny, bardzo inspirujący artykuł. Jak zwykle dużo cennych porad. Właśnie uruchamiam mój własny biznes (agencja marketingowa) i wiem, jak trudno jest nie myśleć tak bardzo o pieniądzach a skupić się na pracy. Pięciocyfrowy zarobek to dla mnie narazie tylko wizja przyszłości, mam na myśli oczywiście dochód miesięczny 😉
      Pozdrawiam

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.